W miniony weekend zespół B2 na rozkładzie miał zespół Warty Śrem, który okupował 4 miejsce w ligowej tabeli. Nasz zespół plasujący się na 2 pozycji, w dalszym ciągu rywalizuje z Mosiną o mistrzostwo ligi mając do KS 1920 Mosina 4 punkty straty. Matematycznie na 3 kolejki przed końcem rozgrywek wciąż mamy szanse na mistrzostwo, jednak czekają nas 3 mecze finałowe licząc, że zespół Mosiny straci minimum 4 oczka.
Dzisiejszy mecz z Wartą przysporzył trenerowi ból głowy. Nieczęsto w sezonie ligowym do dyspozycji meczowej było aż tylu zawodników. Dzięki zakończonym rozgrywkom rocznika 2011 trzech dobrze rokujących zawodników jest w kręgu zainteresowania trenera Budnika.
Po meczu w Czempiniu i dobrym występie na kolejne powołanie zasłużyli Desperak, Garczarek oraz Wawrzyniak. W poprzednim meczy otrzymali kolejno : 30minut dla Michała Garczarka, a całą połowę bo aż 45 minut otrzymali Igor Wawrzyniak oraz Mateusz Desperak. To dzięki dobrej dyspozycji znaleźli się i tym razem w meczowej kadrze, kosztem zawodników etatowych B2.
Do spotkania Wielkopolska Komorniki przystąpiła bardzo skoncentrowana, dało się odczuć chęc zwycięstwa już od pierwszej minuty. Na bramkę nie trzeba było długo czekać, bo już w 7 minucie przebojowym rajdem popisał się Rymaniak. Po minięciu rywala, zdecydował się na dośrodkowanie. Doskonale posłaną piłkę dopadł na wysokości drugiego słupka Śliwiński i strzałem niestandardowym w stylu „KUNG FU” strzelił obok bezradnego bramkarza. Kolejne minuty Warta próbowała się odgryźć za straconą bramkę, a nasz zespół kilkukrotnie jej pomagał, dokonując złych wyborów w sytuacjach grożących utratą bramki. Raz piekło zgotował sobie bramkarz Bartkowiak, poddając wprost do rywala pod nogi, ale reakcja na popełniony błąd była fenomenalna, zatrzymując niezwykle groźny strzał. Kolejny raz przebojowy Vogel najpierw wyszedł ze swojej strefy i pozostawił ją zupełnie nie pilnowaną, a Warta błyskawicznie po przejęciu wykorzystała jego błąd i znowu Bartkowiak na wysokości zadania.
Po kilku rzutach rożnych Warta jakby spuściła z tonu, a zupełną kontrole spotkania przejęli zawodnicy miejscowi. Dużo dojrzałych decyzji, świetnych wyborów i ogrom rotacji pozwalało tworzyć miejscowym akcje wyglądające dobrze dla oka. Po wielopodaniowej akcji która wzbudziła podziw na trybunach, przyszła kolejna jeszcze lepiej wyglądająca. Zawodnicy B2 tego dnia byli skrupulatni i skupieni, a każda akcja prosiła o gromkie brawa. O brawa również prosiła postawa Śliwińskiego tego dnia. Po zdobytym golu tym razem Jakub zdecydował się na rajd lewym skrzydłem. Wykorzystał swoją szybkość mijając obrońcę, który musiał się ratować wślizgiem, który jak się okazało był już w polu karnym. Decyzja sędziego to karny, a skoro Karny, to Skowroński, który karne zamienia w bramki. Pewnym strzałem Patrol posyła piłkę w górny narożnik bramki nie pozostawiając bramkarzowi złudzeń. Dominacja trwa.
Każdą choćby najmniejsza szansa przerywana jest przez naszych zawodników, w głównej mierze przez Cichowicza, który dobrym ustawieniem tylko kolekcjonował odbiory. do momentu kiedy nadeszła 35 minuta. Od tej pory zawodnicy z Komornik jakby stracili chęci i wszelkie umiejętności. Zaczęli nonszalanckie rajdy jeszcze ze swojej połowy, które kończyły się stratą. Już nie było Cichowicza, ale też nie było nikogo kto zebrałby futbolówkę po stracie. Spoczęliśmy na laurach czego w 10 minut konsekwencja były 2 bramki do przerwy. Schodząc do szatni wszyscy zastanawiali się co się mogło wydarzyć, bo niecodziennie patrzy się na fenomenalnie dysponowany zespół, który pomimo kontroli przestaje grać w piłkę nożna i daje sobie strzelić 2 bramki w 3 minuty.
Na drugą połowę trener wysłał tą samą jedenastkę. Miejscowi ruszyli do ataków, jeden za drugim przeprowadzany głównie lewą stroną. Po przerwie przebudził się Majchrzak, który pokazuje potencjał jaki w nim drzemie. Do współpracy ze Śliwińskim, to właśnie popularny Majcherek decyduje się na rajd, który był jego znakiem rozpoznawczym. Mija 2 rywali, wypuszcza piłkę w polu karnym by ominąć rywala, a ten wykonując wślizg, zahacza Dominika i sędzia dyktuje rzut karny. Ponownie Skowroński, ponownie zamienione w bramkę dającą przewagę. Po bramce Patrol otrzymuje zmianę za głodnego gry Kawę. Filip dobrze wprowadził się w mecz i świetnie zastąpił kapitana naszego zespołu.
Kolejne minuty to równorzędny mecz ze wskazaniem na miejscowych. Trener Juniora B2 dokonał wszystkich zamian. Nowakowski za Garczarka. Cichowicz zmieniony przez Mateusza Desperaka a Kajetan Niemiro za Daniela Szepke. Odpoczynek otrzymał też dobrze dysponowany Śliwiński którego zastępuje rywalizujący o tą samą pozycje Kukulski – który miał swoje szanse w tym meczu. Pierwszy raz z głowy, kiedy to piłkę wypluł bramkarz. Ale niestety kąt uderzenia okazał się zbyt duży i Szymon nie wpakował piłki do bramki. Chwile później znowu Kukulski przed szansą tym razem oko w oko z bramkarzem ale jego strzał nie znajduje się w siatce przeciwnika, a za linią bramkową obok słupka. Kolejne minuty to szanse obu zespołów, z czego groźniejsze wyprowadzali gospodarze meczu. Do końca trener przeprowadził jeszcze dwie zmiany Vogel za Wawrzyniaka a Tomaszyk za Kilarskiego.














