Weekend poprzedzający majówkę był kolejnym sprawdzianem dla zawodników Juniora B. 26 kwietnia równo w południe do walki o kolejne trzy punkty stanęła na Jeziornej Avia Kamionki. Mecz rozpoczęli w swoim stylu miejscowi. Dojrzale i rozsądnie rozgrywając piłkę w poszukiwaniu możliwości zdobycia bramki. Szybkie podania, zmiana centrum i próby indywidualnych rajdów bocznymi sektorami boiska przyniosły efekt już w 9′ minucie. Na indywidualny popis zdecydował się Rymaniak. Mignął prawym skrzydłem zostawiając obrońców za sobą i dośrodkował na tyle precyzyjnie, ze piłka spadła pod nogi dobrze wbiegającego Kukulskiego, który okazał się pierwszym zdobywcą bramki. Kolejne minuty to niemoc gospodarzy. Pomimo optycznej przewagi nie potrafili postawić „kropki nad i”. Głównie poprzez ataki szybkie, rzucając piłkę za plecy obrońców do szybkich skrzydłowych, W ten sposób swoich okazji nie wykorzystali Kukulski i Śliwiński. Szansy po ciekawym rozegraniu z aut szukał też Nowakowski, a miłka minęła o centymetry okienko gości. Z biegiem czasu w grze miejscowych było widać coraz więcej niechlujstwa i dekoncentracji co sprawiało, że coraz ciężej dochodzili do sytuacji bramkowych. W 41′ przebłysk znalazł Śliwiński – z lewej strony otrzymał od Józefiaka podanie pod nogę, nie czekając długo wchodzi do środka pola i zaczyna mijać zawodników przeciwnika biegnąc w poprzek boiska, na końcu łamie w kierunku bramki i do przerwy dzięki Kukulskiemu i Śliwińskiemu prowadzimy 2:0.
Druga połowa to dużo roszad trenera, który zdecydował się na kilka zmian personalnych i sprawdzał możliwości zawodników na innych pozycjach. Od mocnego uderzenia znów zaczęli miejscowi kiedy to Nowakowski wykorzystał podanie Skowrońskiego i podwyższył na 3-0. Sposób na bramkarza Avii znaleźli tez Vogel po podaniu od Szepke, rewelacyjnie dysponowany tego dnia Cichowicz, któremu ta bramka się należała za postawę i dyspozycję tego dnia. Wykorzystał on podanie Kukulskiego, którego trener zmienił za Leśniarka, chwile po tym jak asystował. Swoją debiutancką bramką przywitał się Kilarski z lokalną publicznością, który otrzymuje coraz dłuższe szanse i zdecydowanie wykorzystuje minuty w których gra. Aktywny tego dnia Tomaszyk zaliczył asystę przy Kilarskim. Tablica na koniec meczu wyświetliła 6-0 dla lokalnych zawodników z Komornik. Cieszyć trenera na pewno będą jakościowe zmiany i zmiennicy którzy utrudniają decyzje trenera kto powinien być podstawowym zawodnikiem. Na minus tego meczu na pewno będzie reakcja po stracie, bo gdyby trochę więcej koncentracji, to przyjezdni nie wyjeżdżali by bez dorobku bramkowego. Na plus cieszy czyste konto drużyny pomimo wielu roszad.
LKS Wielkopolska Komorniki 6-0 Avia Kamionki














